Podsumowanie tygodnia (21.10-27.10.2019 r.)

Czas na podsumowanie minionego tygodnia w wykonaniu podopiecznych naszej Akademii. Zapraszamy do lektury.

CLJ
TOP 54 Biała Podlaska – Akademia Sandecja U-15 2:2
Bramki:
Orzeł, Pogwizd.
Skład: Urlik – Frączek, Łatka Karol, Sadowski, Kowalik, Badura ( 70′ Karpiel), Pogwizd (55′ Hobot), Jarzębiak, Pieńkus, Kamiński, Orzeł (70′ Tokarczyk).
– Zremisowaliśmy wygrany mecz, kluczowe było ostatnie 30 minut. Wyciągamy wnioski z niego i i musimy jak najszybciej poprawić te elementy które nie grały. Szanujemy ten punkt był to nasz cel minimum jaki założyliśmy sobie przed wyjazdem. Pierwsza połowa po naszej myśli. Druga połowa pełna emocji oraz dramaturgii do ostatniego gwizdka, wpuściliśmy ten mecz z pod naszej kontroli. W dodatku mecz kończyliśmy w 10 za dwie żółte w konsekwencji czerwoną wypadł Jarzębiak. Za tydzień gramy z Łęczną na własnym boisku czyścimy głowy i przygotowujemy się do niego – powiedział trener Marcin Faron.

MLJS
AP Profi Kraków – Akademia Sandecja U-19 2:0
Skład:
Mrózek – Klóska, Chlipała, Leśniak (46′ Oleksy), Sławecki, Król (46′ Szewczak), Skoczeń, Karpiel, Janik (20′ Wiewióra), Kusiak, Wojtas (46′ Fryzowicz).
– Niestety zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Po awansie chciałem dać szansę zawodnikom, którzy wyróżniali się podczas meczy w lidze okręgowej. Profi Zielonki okazał się jednak zbyt silnym przeciwnikiem i zasłużenie nas pokonał. Już w środę Górnik Wieliczka i bardzo dobra okazja do rehabilitacji. Ewentualną wygraną w tym meczu będziemy chcieli zadedykować Patrykowi Janikowi, który doznał podczas meczu poważnej kontuzji. „Jankes” wracaj do zdrowia – skomentował szkoleniowiec drużyny, Robert Kubiela.

OLJS
Gród Podegrodzie – Akademia Sandecja U-18 0:8
Skład:
Sierota Kacper, Olchawa Szymon, Mąka Maciej, Bryja Paweł, Wontorczyk Karol, Ligarski Piotr, Lorek Dawid, Ziemnik Marcin, Dzięciołowski Damian, Ciastoń Rafał, Kozłowski Krystian .
Weszli: Jasiński Adrian, Gucwa Paweł, Gucwa Sławomir
Bramki: Ciastoń Rafał, Ziemnik Marcin x4, Dzięciołowski Damian, Wontorczyk Karol, Gucwa Paweł.
– Mecz pod całkowitą kontrolą naszej drużyny. Wynik odzwierciedla wydarzenia na boisku. Nasi zawodnicy pokazali się z dobrej strony i wykorzystali swoje umiejętności na bardzo dobrej płycie co ułatwiło nam zadanie. Przy brakach kadrowych ( kontuzje i choroby ) Rafał Ciastoń został przesunięty z defensywy do ataku co było strzałem w dziesiątkę. Nasz zawodnik strzelił cztery bramki i do przerwy wynik był już ustawiony. Po przerwie dołożyliśmy jeszcze cztery bramki i mecz zakończył się wysokim wynikiem. Gospodarze w tym meczu nie byli w stanie zagrozić naszemu zespołowi, który zagrał bardzo dobrze w defensywie – mówił po meczu trener Marek Zagórski.

MLJM
Tarnovia – Akademia Sandecja U-17 2:5
Skład:
Piotrowski, Wiewióra, Nowak, Kołodziej, Zieleń, Słaby, Kuźma, Stawiarski (Wyżycki), Zygmunt, K. Palacz (Hebda), Wąchała.
Mecz z drużyną Tarnovii, mimo wysokiego zwycięstwa, nie był najlepszym spotkaniem w naszym wykonaniu. Akcje toczone były w wolnym tempie i bardzo schematyczne. Cieszy jednak fakt, że drużyna, mimo słabszej dyspozycji, wyszła zwycięsko z tej rywalizacji. Szkoda straconych bramek, bo Tarnovia zdobyła gole po naszych błędach indywidualnych, co w ostatnich meczach nam się nie zdarzało. Cztery bramki dla naszego zespołu padły po stałych fragmentach gry. Były dobre momenty we naszym wykonaniu, kiedy szybko operowaliśmy piłką i przeciwnik nie mógł sobie z tym poradzić. Po takich akcjach tworzyliśmy dobre sytuacje strzeleckie, po których wywalczyliśmy rzut karny i szybko rozegrany rzut wolny zamieniony na bramkę. Gole dla naszej drużyny strzelili Kuźma dwie, Wąchała, Nowak i Zygmunt – powiedział trener Jacek Ruchała.

II OLM
Akademia Sandecja U-11 – Kolejarz Stróże 5:1
Bramki:
Piskor, Majczak x3, Czyżycki.
– Przez całą rundę zespół grał ofensywną piłkę (50 goli) popartą solidną grą w obronie (11 goli straconych). Mimo iż graliśmy z chłopakami dwa lata starszymi nie przeszkodziło to w odnoszeniu zwycięstw a przede wszystkim pokazaliśmy umiejętności w grze indywidualnej i zespołowej. Całej drużynie należą się gratulacje! – ocenił całe rozgrywki trener Bartłomiej Damasiewicz.

Baraż o awans do II MLT
Akademia Sandecja U-14 – Turbacz Mszana Dolna 7:1

– Źle rozpoczęliśmy to spotkanie już na początku meczu zawodnik gości wyszedł sam na sam z bramkarzem i zdobył bramkę. Wszyliśmy wysokim pressingiem na przeciwnika i zapomnieliśmy o obronie, a po stracie piłki nie zareagowaliśmy jak należy. Jednak stratę szybko odrobiliśmy z nawiązką za sprawą Wokacza, który zdobył szybko dwa gole po składnych akcjach zespołowych. W pierwszej połowie zdominowaliśmy rywala, utrzymywaliśmy się przy piłce i tworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych jednak tylko jeszcze jedną z nich udało się zamienić na gola i do przerwy prowadziliśmy 3:1. Po przerwie nadal kontynuowaliśmy szturm na bramkę rywala zdobywając kolejne bramki. W końcówce meczu tempo meczu znacznie spadło, brakowało dokładności i precyzji jednak z przebiegu całego spotkania jestem zadowolony, chłopcy realizowali założenia przedmeczowe i wygraliśmy ten mecz zasłużenie. Jeden z 4 kroków do awansu wykonany, kolejny możemy poczynić już w najbliższą sobotę – skomentował trener Jerzy Czernecki.

Akademia Sandecja U-14 – Wisła Czarny Dunajec 1:1
– Zagraliśmy bardzo dobry mecz, zawodnicy od początku do końca spotkania ambitnie realizowali założenia taktyczne, mimo tego nie udało się zdobyć 3 punktów. Przeciwnik bronił się bardzo nisko i pomimo dużego naporu udało się go złamać tylko jeden raz. Momentami 8-9 zawodników przyjezdnych znajdowało się we własnym polu karnym co znacznie utrudniało nam kreowanie dogodnych sytuacji strzeleckich, których w tym meczu nie udało się stworzyć za wiele, a te które były albo nie potrafiliśmy skierować piłki do bramki albo na drodze strzałów stawał bramkarz gości. Na domiar złego po jednym stałym fragmencie gry i dośrodkowaniu w pole karne piłka spadła szczęśliwie pod nogi napastnika gości, który w 62 min otworzył wynik spotkania i od tego czasu musieliśmy gonić wynik. Zmiany w ustawieniu i determinacja w końcu przyniosła zamierzony efekt i po strzale za pola karnego w 75. min Kupczaka piłka znalazła drogę do bramki. Chłopcy zmotywowani rzucili się do gry o pełną pulę i w doliczonym czasie meczu po składnej akcji zdobyli bramkę jednak sędzia w tej sytuacji dopatrzył się spalonego. Baraże nabierają kolorytu i walka o awans będzie się toczyć zapewne do ostatniego meczu – powiedział szkoleniowiec drużyny.