Trudne warunki, ciężki przeciwnik, 3 pkt zostają w Sączu…

Akademia Sandecja – BKS Lublin 2:0
Bramki : Piskor (Stróżak), Stróżak (Piskor)

Akademia Sandecja:
Urlik, Rutecki, Kowalik, Tokarczyk, Rosiek, Piskor, Nowak, I.Maślanka, Wkacz, Laskosz, Stróżak, Tokarz, Kupczak, Zygmunt, M.Maślanka, Hrabczak, Krawczyk.

Mecz 3 kolejki CLJ U-15 pomiędzy drużyną Akademia Sandecja, a BKS Lublin rozpoczął się z blisko z 2 godzinnym opóźnieniem związanym z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i stanem boiska.

Ten emocjonalny rollercoaster związany z rozegraniem zawodów na pewno miał znaczący wpływ na bezpośrednie przygotowanie do meczu. Nasza drużyna wyszła na to spotkanie mocno zmotywowana do walki o 3 pkt i tak też te zawody się toczyły. Były to typowy mecz walki, w którym nie potrafiliśmy narzucić wszystkich naszych założeń, a wiele zachowań czasem było dziełem przypadku. Mimo to byliśmy skuteczni, a zwłaszcza w pierwszej fazie meczu zdobywając dwie bramki co jak się okazało było kluczowe w końcowym rozrachunku. W pierwszej połowie spotkania mieliśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku, jednak ta sztuka się już nie powiodła. Po zdobyciu bramki na 2:0 oraz w drugiej części meczu, przeciwnik ambitnie ruszył do odrabiania strat stwarzając zagrożenie pod naszą bramką. Defensywa wraz z bramkarzem jednak stanęła na wysokości zadania grając na przysłowiowe „zero z tyłu”. Cofnięci na własną połowę mogliśmy wyprowadzać dogodne sytuacje z kontrataków, a kilka z nich powinno zakończyć się zdobyciem kolejnych goli. Niestety piłka w tym spotkaniu już nie znalazła drogi do bramki, a 3 pkt zostają w Sączu.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do rozegrania tego meczu pomagając w przygotowaniu boiska. Było blisko, aby mecz ten się nie odbył, jednak aktywne działania władz Akademii doprowadziły do przesunięcia zawodów o blisko dwie godziny, a wszyscy nasi zawodnicy, rodzice, zarządzający Akademią oraz pracownicy MOSiR zrobili wszystko aby doprowadzić boisko do użyteczności.
W szczególności chcę podziękować moim zawodnikom za charakter i determinację jaką pokazali zgodnie odśnieżając boisko, co nie było bez znaczenia jak chodzi o ubytek energii i koncentracji przed meczem oraz za walkę do ostatniego gwizdka o korzystny rezultat. Czasem trzeba umieć wygrać nawet po nie najlepszym meczu, zgodnie z powiedzeniem „zwycięzców się nie sądzi”,  jednak w kolejnych meczach musimy dołożyć więcej jakości do naszej gry, bo stać nas na zdecydowanie więcej i lepszą grę – podsumował Trener Jerzy Czernecki.