Tygodniowy raport (9-15.09.2019 r.)

Jak zwykle sprawdziliśmy co w minionym radziły sobie ekipy z naszej Akademii. Działo się sporo, a i na brak sukcesów narzekać nie możemy.

CLJ
Górnik Łęczna – Akademia Sandecja U-15 3:1 (2:0)
Bramka:
A. Orzeł.
Skład: Urlik (41′ Janicki) – Łatka Karol, Sadowski, Kowalik, Badura (70′ Hobot), Pogwizd (4’1 Orzeł), Jarzębiak (60 Tokarczyk J.), Maślanka (41 Tokarczyk M.), Wokacz (70′ Frączek), Pieńkus, Stróżak (60′ Łatka Kamil).
– Niestety nie udało nam się wywieźć punktów z Łęcznej, liga jest wymagająca każdy mecz jest na styku nie byliśmy słabsza drużyna od Górnika jednak w pewnych momentach brakuje odpowiedniej koncentracji i tracimy proste bramki później musimy gonić wynik. Dla chłopaków była to kolejna lekcja z której musimy wyciągnąć wnioski i przygotować się już do kolejnego meczu który czeka nas ze Stalą Rzeszów – powiedział trener Marcin Faron.

OLJS
Respect Szalowa – Akademia Sandecja U-18 1:2 (1:1)

Skład: Piotrowski Rafał, Ciastoń Rafał, Mąka Maciej, Ziemnik Marcin, Słaby Sebastian,Wiewióra Tymoteusz, Kozłowski Krystian, Karpiel Jakub,Wojtas Kacper, Ligarski Piotr, Jasiński Jakub.
Weszli: Olchawa Szymon, Gucwa Paweł, Gucwa Sławomir, Kusiak Karol, Wontorczyk Karol, Skoczeń Jakub, Dzięciołowsk Damian.
Bramki: Wiewióra Tymoteusz, Kusiak Karol.
– Był to najtrudniejszy mecz z dotychczas rozegranych. Mecz bardzo wyrównany, gdzie nasz zespół przez długi okres czasu nie mógł przyzwyczaić się do sztucznej nawierzchni. Pierwsza bramka wpadła po uderzeniu z dystansu Jakuba Jasińskiego, którego strzał sparował na porzeczkę bramkarz gospodarzy, ale przytomnie po odbiciu piłki znalazł się Tymoteusz Wiewiór i dobił piłkę do bramki. Gospodarze zagrażali przede wszystkim grą z kontry i po jednym z takich wypadów zawodnik gospodarzy wyszedł sam na sam z bramkarzem i został sfaulowany za co sędzia podyktował rzut karny oraz ukarał Rafała Piotrowskiego żółtą kartką. Piszę o tym wydarzeniu ponieważ za chwilę zawodnik gospodarzy nie wykorzystał karnego i przy zdziwieniu wszystkich zawodników boczny sędzia zasygnalizował powtórkę karnego i ukarał naszego bramkarza drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartką. Drugi karny zespół Respectu wykorzystał, a Sandecja od 42. minuty musiała grać w 10. Druga połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, ale bardzo dobrze w obronie zagrał cały zespół. Po jednym z przechwytów Damian Dzięciołowski zagrał piłkę do Karola Kusiaka, który zagrał piłkę nad wychodzącym bramkarzem i dopełnił formalności do pustej bramki – skomentował szkoleniowiec drużyny, Marek Zagórski.

Akademia Sandecja U-18 – Skalnik Kamionka Wielka 3:0 (2:0)
Skład:
Piotrowski Rafał, Ciastoń Rafał, Klóska Jakub, Dzięciołowski Damian, Słaby Sebastian, Wontorczyk Karol, Ligarski Piotr, Mąka Maciej, Wiewióra Tymoteusz, Jasiński Jakub, Kozłowski Krystian.
Weszli: Jasiński Adrian, Gucwa Paweł, Gucwa Sławomir.
Bramki: Wiewióra Tymoteusz x2, Dzięciołowski Damian.
– Pierwsze 20 minut bardzo nerwowe w naszym wykonaniu z lekką przewagą gości, którzy mieli dwie sytuacje bramkowe, ale bardzo dobrze zachował się w bramce Rafał Piotrowski, potwierdzając w ostatnich tygodniach bardzo dobrą dyspozycję. Mecz się dopiero otworzył po przepięknym uderzeniu lewą nogą w samo okienko bramki przez Tymoteusza Wiewióry. Po kilku minutach drugą bramkę dołożył Dzięciołowski Damian, który po dośrodkowaniu i przyjęciu piłki na klatkę piersiową z bliska trafił do bramki. Po przerwie nasz zespół kontrolował spotkanie i dołożył pod koniec spotkania jeszcze jedną bramkę autorstwa Tymoteusza Wiewióry – ocenił trener zespołu.

MLJS
Limanovia – Akademia Sandecja U-19 1:4
Gole:
Karol Kusiak, Patryk Janik, Jakub Zych, Jakub Jasiński.
Skład: Mrózek – Chlipała, Niemas, Sławecki (75′ Olchawa), Skoczeń (75’Dzięciołowski), Fryzowicz (60′ Ziemnik), Karpiel (80′ Wontorczyk), Zych, Bryja (75′ Wojtas), Janik (60′ Wiewióra), Kusiak (60′ Jasiński).
– Mecz całkowicie zdominowany przez Sandecję. Byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym od Limanovii, która w roli gospodarza jest zawsze groźnym rywalem. Wynik nie do końca oddaje naszej przewagi, gdyż seryjnie marnowaliśmy stwarzane sytuacje bramkowe. Po raz kolejny bardzo dobry mecz rozegrał Jakub Zych. Cieszy gra zawodników, którzy w tym meczu dostali szansę gry od początku meczu – Kuba Karpiel, Karol Kusiak. Brawo dla całej ekipy. Od poniedziałku pracujemy, aby dobrze przygotować się do kolejnego rywala – powiedział trener Robert Kubiela.

I OLT
Akademia Sandecja U-14 – Poprad Muszyna 7:0

– To był dobry mecz w naszym wykonaniu, chłopcy skutecznie realizowali zadania, którymi zajmowaliśmy się w ciągu całego mikrocyklu treningowego. Narzuciliśmy własny styl gry od początku meczu i zdominowaliśmy przeciwnika, dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce. Skutecznie opanowaliśmy środek pola, dobrze wyglądała współpraca zawodników grających na pozycjach 6, 8, 10 ze skrzydłowymi a to z kolei przekładało się na tworzone sytuacje strzeleckie i zdobywane bramki. Musimy nadal pracować aby utrzymać odpowiednie tempo akcji i równą dyspozycję przez całe spotkanie oraz koncentrację w obronie bo kilka razy przeciwnicy – ocenił mecz, trener Jerzy Czernecki.

I OLM
Akademia Sandecja U-13 – Poprad Muszyna 3:1 (1:0)
Skład:
Wielosik, Orczykowski, Ogorzałek, Proszek, Górka, Polański, Kulig, Majewski, Głód, Chmielowski, Starosta, Chwastek, Przepiórka.
Trener: Mariusz Tokarczyk.
– Podczas pierwszej odsłony meczu nasza drużyna posiadała przewagę nad gośćmi. Gra toczyła się głównie na połowie rywali i nie brakował sytuacji do zdobycia bramek. Gdyby nie przepis o spalonym to pewnie cieszylibyśmy się z wyższego prowadzenia ale należy docenić składną akcję drużyny, którą sfinalizował Daniel Starosta i jako jedyny wpisał się na listę strzelców w tej części gry. Po zmianie stron „Biało-czarni” kontynuowali swoje ataki, a goście niespodziewanie doprowadzili do wyrównania, wykorzystując rzut karny. Kilka minut później dobrze w polu karnym odnalazł się Paweł Ogorzałek i skutecznym strzałem pokonał bramkarza z najbliższej odległości. Warto wspomnieć o bardzo dobrym uderzeniu z dystansu w wykonaniu Marcela Majewskiego – piłka odbita od poprzeczki wróciła jednak do pola gry, inaczej mielibyśmy ozdobę meczu. W końcówce na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Jasiu Chwastek i wybór okazał się trafny, bowiem bramkarz przyjezdnych popełnił błąd techniczny i piłka znalazła się w bramce – powiedział trener Mariusz Tokarczyk.

I MLM
Cracovia – Akademia Sandecja U-13 2:1 (1:0)
Skład:
Florek, Piszczek, Orłowski, Koral, Najduch, Szczurowski, Pyrcioch, Plata, Jaworski, Polański, Ogorzałek.
Trener: Mariusz Tokarczyk.
– Wyjazdowy mecz rozgrywany przy ul. Wielickiej 101 w Krakowie zgodnie z przypuszczeniami nie należał do łatwych. Wręcz przeciwnie, mierzyliśmy się z aktualnym liderem rozgrywek, który dotychczas zgromadził komplet punktów. Mecz rozpoczął się od ataków Cracovii, która już w 5. minucie wyszła na prowadzenie. Nasi zawodnicy skupieni byli na odbiorze piłki na własnej połowie i próbach kontrataków. Kilka razy w dobrej sytuacji znalazł się Jaworski, a najlepszą okazję do wyrównania miał Polański ale tym razem zawiodło wykończenie. Gospodarze długo utrzymywali się przy piłce preferując atak pozycyjny i kilkukrotnie zagrozili naszej bramce ale nie znaleźli sposobu na pokonanie Florka. Początek drugiej części ze wskazaniem na drużynę Sandecji, która skutecznie grając pressingiem często zmuszała rywali do błędów. Swoje niezłe sytuacje mieli kolejno: Koral, Plata i Najduch. Do wyrównania doprowadziliśmy w 45. minucie meczu. Dośrodkowanie Mateusza Jaworskiego z rzutu rożnego wykorzystał Jakub Plata, który uderzeniem głową nie pozostawił bramkarzowi żadnych szans na obronę. Od momentu wyrównania ponownie gospodarze próbowali za wszelką cenę wyjść na prowadzenie. Podczas ostatniego kwadransa mecz był bardzo otwarty i akcja często przenosiła się spod jednej bramki pod drugą. Decydujący cios należał do „Biało-czerwonych”, którzy na minutę przed ostatnim gwizdkiem arbitra skierowali piłkę do siatki Sandecji. Podsumowując był to dobry mecz w wykonaniu obu drużyn. Zdajemy sobie sprawę z klasy przeciwnika jednak przegrywamy z uniesioną głową, będąc równorzędnym rywalem. Obejrzeliśmy zupełnie inny obraz gry niż w poprzedniej kolejce (przyp. 0:2 z Dunajcem) i liczę, że w następnych spotkaniach będzie on taki sam lub lepszy – powiedział coach drużyny U-13.

I MLJM
AP Profi – Akademia Sandecja U-17 3:1
Skład:
Sierota, Wiewióra (Nowak), Krok, Kołodziej, Szkred (Zieleń), Słaby (Hebda), Kuźma, Oleksy, Zygmunt (Palacz), Stawiarski, Wąchała (Leśniak).
– Nie udał się nam kolejny wyjazd do Krakowa, mimo, że dobrze zaczęliśmy to spotkanie. Graliśmy wysokim pressingiem i drużyna gospodarzy została zepchnięta do defensywy. Stworzyliśmy sobie trzy bardzo dobre okazje do strzelenia gola, ale zawiodła skuteczność. Natomiast przeciwnik wykorzystał jedna z nielicznych dla niego okazji w pierwszej połowie i wyszedł na prowadzenie. Drugą połowę zaczęliśmy również wysoką obroną i doprowadziliśmy do wyrównania po ładnym strzale Kuźmy. Jednak chwila nieuwagi w linii defensywnej tzn. złamanie linii, spowodował , że straciliśmy drugiego gola. Na domiar złego, w wyniku braku komunikacji między naszym bramkarzem i obrońcą, Kacper Kołodziej sfaulował zawodnika gospodarzy w polu karnym i otrzymał czerwoną kartkę a przeciwnik zdobył trzecią bramkę – powiedział trener Jacek Ruchała.

II MLJM
Glinik Gorlice – Akademia Sandecja U-16 0:1

Skład: Studencki Kacper, Palacz Michał, Michałczak Hubert, Faltyn Dominik, Żemnik Arkadiusz, Żarnowski Kamil, Jarzębak Kacper, Kuc Dominik, Talar Kacper, Proszek Maciej, Kubiela Daniel.
Bramka: Kuc Dominik.
Grali również: Żąłnowski Kamil, Olchawa Dominik, Popiela Albert, Jarzębak Marcin, Koszyk Konrad, Sikora Andrzej, Gucwa Patryk.
– Mecze z Glinikiem zawsze należą do meczy bardzo twardych i zaciętych, tym razem również nie było inaczej. Myślę że lepiej weszliśmy w mecz, lepiej operowaliśmy piłką i udało nam się zepchnąć rywala do głębokiej defensywy. Jednak gospodarze mądrze się bronili, zostawiali  bardzo mało miejsca po miedzy swoimi formacjami, więc musieliśmy zmienić plan  na ten mecz  i  skupić rywala na naszej połowie,  zawiązać małą grę tak aby uwolnić odpowiednie przestrzenie boiska dla naszych napastników i skrzydłowych. Ta taktyka przyniosła  w końcu pożądany efekt a egzekutorem okazał się Dominik Kuc który najpierw miną dwóch rywali a w sytuacji sam na sam  zachował zimną krew, podcinając piłkę nad  interweniującym bramkarzem gości. Po bramce mecz bardzo się zaostrzył. W kilku sytuacjach nasi zawodnicy mogli doznać poważnych kontuzji. Najważniejsze że chłopcy pokazali ogromną wolę walki i nie dali sobie odebrać zasłużonych 3 pkt. – powiedział trener Robert Święs.